czwartek, 26 października 2006

Adobe Runtime "Apollo"

Cechą silnika wykonawczego jest to że nie trzeba instalować wiele razy tylko jeden raz. Można powiedzieć że "Apollo" ma na celu ściślejszą współpracę aplikacji internetowych z aplikacjami systemowymi.
Jakie korzyści? Piszesz aplikację która ma być odpalana "wszędzie" (na Windowsie, Macu i Linuksie, w przyszłości też na Symbianie).
Jest to przeniesienie idei aplikacji Java Suna i platformy .NET Microsoftu na nowy poziom. Poprzdnie próby tworzenia aplikacji z bogatym interfejsem graficznum użytkownika były przedwczesne. Mam na myśli Java Web Start i jak Macromedia Central.
Teraz gdy zapanpwałą moda na aplikacje AJAX to trzeba na nowo budować ideę połaczenia aplikacji internetowych z aplikacjami systemowymi.

Jakie jest niebezpieczeństwo? Nikt nie będzie chciał robić aplikacji typu systemowego (szczególnie takich które wymagają ciagłych zmian np: przykładem mogą być aplikacje finansowo - kadrowe). Klient będzie musiał mieć stały dostęp do intenetu.
Może być taka sytuacja że w razie zaistnienia błedów bezpieczeństwa wymusza ciągła aktualizację takiego silnika wykonawszego. Najgorsze jes to że zbytnia integracja z funcjami systemowymi może doprowadzić do powstania nowej generacji "wirusów" które bedą wykorzystywać tą technologie do działań destruktywnych w celach zbierania informacji o sieci i dokonywać ataków Denai of Service.

1 komentarz:

Mali pisze...

Niebezpieczenstwo wirusow, czy nowe bramki dla starych przestepstw (oile ataki DoS mozna nazwac przestepstwami, btw: popraw danai-denial), czy nawet nowe rodzaje przestepstw idace w parze z nowymi technologiami, sa raczej nie do unikniecia. W tym momencie Adobe bierze na siebie czesc batow, ktore do tej pory byly nalezne glownie producentom OSow.

Powoli z OSami staje sie chyba to co z programowaniem: nastepuje rozmycie standardowych zachowan. System:siec, powoli zaczyna sie to zacierac.
Kiedys bylo prosto: jezyk skryptowy i kompilowany. Jak zatem skategoryzowac bajtkod? Chociaz to juz pewnie zostalo przez kogos wiele lepiej omowione. Anyway... To jak bezpieczny bedzie system, ktory wpuszcza w swe trzewia jakakolwiek VM zalezy nie tylko od niego ale i autorow samego "silnika wykonywawczego". A to jak bardzo bezpieczny jest sam silnik dla uzytkownika i jego danych zalezy m.in. od jego sandboxa. Niestety rowniez to, jak bardzo jest elastyczny... Im wiecej mozliwosci damy programistom, tym wiecej krzywdy moga nam zrobic ;) ...albo pozytku.

http://www.flickr.com/photos/87547772@N00/264116792/in/set-72157594323393196/
Howgh!