wtorek, 29 stycznia 2008

Marsz Mendelsona

Jest bardzo późno. Michał z ulgą wszedł do domu. Szybko zdjął garnitur. Umył się. Poszedł do pokoju. Siadł przy łóżku. Spojrzał na Dusię. Dusia spała. Położył się obok niej. Dusia poczuła obecność Michała
--- Michałku już wróciłeś. Jak się cieszę, że jesteś ze mną. Jak było na weselu?
--- Dobrze, że Ciebie nie było --- odpowiedział zmęczonym głosem
--- Dlaczego?
--- Bo twój brzuszek mógłby zaboleć i obawiałbym się o Twoje nogi z powodu bólu kostki. Myślę, że dobrze jak jesteś na szpilkach jak kochamy się, ale zawsze noszenie szpilek nie jest dobre.
Michał lizał jej brzuszek. Dusia popatrzyła na niego groźnym okiem.
--- Ja chcę Tobie zawsze się podobać i nie tylko gdy się kochamy. Szkoda, że nie wziąłeś mnie jako osobę towarzyszącą.
--- Miałem opory, jesteś zbyt piękna, ale obawiałem się, że wywołam zgorszenie jak się z Tobą się pojawię.
--- Dlaczego wywołałbyś zgorszenie? Przecież jesteś bardzo przystojnym mężczyzną Michasiu więc w czym byłby problem?
--- Dusia, nie lubię wesel, ani imprez gdzie jest wiele ludzi. Wolę kameralne spotkania.
--- Wiem o tym, ale wypadało, żebym została przedstawiona rodzinom
--- Dusia, na to przyjdzie odpowiedni czas -- odpowiedział stanowczo ale smutnym głosem
Dusia to wyczuła. Siadła na brzuchu Michała
--- Kochaj mnie Michale!
Michał trzymał jej biodra. Dusia dążyła do uniesienia. Po uniesieniu położyła się na piersiach Michała
--- Michałku co robiłeś na weselu?
--- Myślałem o Tobie i o kognitywistce a także o sztucznej inteligencji.
--- Wiem, że zawsze o mnie myślisz, ale co ma do tego kognitywistka i sztuczna inteligencja na weselu. Tańczyłeś?
--- Nie. A to ma tylko tyle wspólnego że robiłem notatki o tym.
--- To pewnie zjadłeś cały stół ---- powiedziała ze złośliwością
--- Jedzenia trochę było, ale poza jednym ciastem, którego próbowałem --- ciast i słodyczy nie jadłem
--- A kobiety się podobały?
--- Owszem były eleganckie, ale żadna nie dorównuje Tobie urodzie ani elegancji. Zresztą najwięcej komplementów słyszałem od dojrzałych kobiet.
--- Dziwne jak Ty Michałku wytrzymałeś tyle czasu sam.
--- Wolałem myśleć o kognitywistce czyli o nauce o umyśle.
Michał mówił dalej ściszonym głosem
--- Czy umysł może zrozumieć samego siebie? Celem kognitywistki jest zrozumienie sposobu działania umysłu. Polega to na budowaniu prostych modeli wyjaśniających jego działanie. Do tej pory psychologia głownie szukała odpowiedzi na to,ale szukała też jakiś mierzalnych empirycznych metod do wyjaśnienia tego jak działa myślenie. To co szukamy jest nazywane "algorytmem myślenia". Inaczej spojrzano na to jak naukowcy doszli do że rozumienie języka zależy od przyjętego modelu opartego na przetwarzaniu informacji. Jaki był numer telefonu Władysława Jagiełły? - pokazuje że to co kryje sie za pojęciami determinuje nasze poznanie świata.

Dusia zasnęła. Ich oddechy zrównały się. Powoli pojawiał się świt....

P.S. Dla czytelników zamieszczam zdjęcie nowożeńców.

7 komentarzy:

bartek pisze...

po co to piszesz?

Michał Małaj pisze...

@Bartek - piszę, bo ludzie lubią to czytać. Masz jakieś propozycje co do narracji?

mtod pisze...

ogarnij się

Michał Małaj pisze...

@mtod mam wątpliwości co do ogarnięcia się zajrzałem do słownika polszczyzny a tam piszą
różne znaczenia słowa ogarnąć się

ogarniać
cz. ndk VIIIa, ~any - ogarnąć dk IVa, ~nięty 1. ‘otaczać ramionami; obejmować’ 2. ‘otaczać ze wszystkich stron; napływać zewsząd’ 3. ‘obejmować spojrzeniem’ 4. ‘obejmować swoim zasięgiem, rozprzestrzeniać się na coś’ 5. ‘o stanach psychicznych, fizycznych, uczuciach, emocjach itp.: opanowywać, przenikać kogoś’ 6. zwykle dk ‘pojmować coś; opanowywać myślą, pamięcią; pojmować’ 7. pot., zwykle dk ‘doprowadzać do porządku, uprzątać, oczyszczać’


Które znaczenie masz na myśli @mtod?

mtod pisze...

to: http://www.h-tsz.com/

Sylwester Gąsiewski pisze...

@mtod
http://www.h-tsz.com/

przykre, sam zrobiles ta "strone" ?

Lax pisze...

dusiek nie histeryzuj!